Szukaj szczoteczki

Stomatologia kiedyś

1 września 2018

O starożytnej stomatologii zapewne każdy z nas pomyślał sobie przynajmniej raz. Nietrudno jest wtedy wyzbyć się widoku ręcznych świdrów, wyrywania zębów „na żywca” oraz ogólnej scenografii, jak z sali tortur. Co ciekawe, ludzie żyjący w średniowieczu mieli zauważalnie zdrowsze zęby od nas. Chociaż oglądając filmy pokroju „Goście, Goście” zapewne przywykliśmy już do stereotypowego obrazka chłopa o brązowych zębach, w rzeczywistości prości ludzie żyjący w tamtym okresie zmagali się z próchnicą dużo rzadziej, niż przeciętny człowiek w naszych czasach. Powodem była znacznie skromniejsza dieta, pozbawiona słodkości, na które biedoty zwyczajnie nie było stać. Obecnie słodziki i cukry możemy znaleźć wszędzie, co sprawiło, że nasze zęby wyglądają tak, a nie inaczej. Jedno jest jednak prawdą – stomatologia sprzed wielu, wielu lat mocno odbiegała od naszej i naprawdę warto jest się cieszyć, że nie musimy już walczyć z problemami zębów w taki sam sposób, co nasi przodkowie.

Jak stara jest stomatologia?

Niemal tak stara, jak sam człowiek. Już w odnalezionych w Afryce czaszkach mogliśmy zauważyć ślady po zabiegach, takich jak borowanie zębów czy tez nawet skomplikowanych trepanacjach czaszki. Co więcej, człowiek poddawany tym zabiegom był w stanie dalej żyć. Chirurgię i stomatologię nasi przodkowie rozgryźli stosunkowo szybko. Pierwszym takim zabiegiem było borowanie w okolicach korzeni zębów, które mogły służyć do osuszania ropni.

 

 

Ludzie starożytni potrafili też sobie poradzić z brakiem uzębienia – ponieważ nie znano wtedy leczenia kanałowego, zęby bardziej chore musiały być usuwane. Aby nie mieć ubytków, ludzie przywiązywali sobie wówczas zęby zwierzęce do swojego stałego uzębienia, wykorzystując w tym celu zwykły sznurek. W tamtych czasach nie bano się bakterii, więc praktyki te uchodziły za całkowicie normalne. Ekstrakcją zębów zajmowali się kowale, lub, w przypadku chociażby średniowiecznej Anglii, fryzjerzy. Znieczulenia? Oczywiście, też je stosowano – mogliśmy albo zapić się mocnym alkoholem, albo wybrać mocne uderzenie w głowę, które pozbawiało nas przytomności na czas badania. Stany zapalne leczono ziołami.

W XV wieku nadeszła prawdziwa rewolucja – złote plomby. Samo złoto było też uznawane za bardzo skuteczny środek do leczenia zębów. Kilkadziesiąt lat później, Leonardo da Vinci opisał anatomię ludzkiego uzębienia, co również pomogło stomatologii rozwinąć się. Mniej więcej w tym samym czasie, zaczęto też stosować plomby z amalgamatem.

A jeśli brak nam jednak mocnych wrażeń, nic straconego. Nasi przodkowie płukali jamę ustną moczem (a wielu z nas narzeka, że płukanki z alkoholem to zbyt mocna rzecz), jedli chleb nadgryziony przez myszy (jakby nie patrzeć, gryzonie posiadają geny, dzięki którym ich zęby się odbudowują), nacierali zęby popiołem lub nagrzewali bolący ząb świeczką. Borowanie nie wydaje się już być takie straszne, prawda?

Jestem stomatologiem. Publikuję artykuły związane z tematyką zębów i dziąseł w Internecie. Interesuję się żywo tematyką dbania o higienę jamy ustnej nie tylko zawodowo, ale także prywatnie. Testuję nowe produkty, które mają zapewnić jeszcze dokładniejsze czyszczenie uzębienia. Chciałbym się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem tak, by więcej osób zrozumiało, jak ważne jest dbanie o odpowiednią higienę jamy ustnej.

Kategoria : Blog