Szukaj szczoteczki

Znieczulenie u dentysty – charakterystyka i przeciwwskazania

19 lipca 2018

Niełatwo sobie wyobrazić poprawne leczenie stomatologiczne bez wykorzystania znieczulenia. Stosuje się je w celu zniwelowania bólu, zwiększenia komfortu i zmniejszenia stresu towarzyszącemu wizycie w gabinecie, zwłaszcza w przypadku ludzi, którzy unikają dentystów jak ognia. Jak każdy preparat, znieczulenia mają różny efekt dla naszego organizmu, dlatego też sami dentyści muszą pamiętać, aby nie przedawkować. Znieczulenie jest na ogół podawane w najmniejszej możliwej dawce, lecz z dużą skutecznością. Można więc śmiało rzec, że dentyści idą w jakość zamiast ilości.

Rodzaje znieczuleń

Znieczulenie nasiękowe – najczęstsza forma znieczulenia dentystycznego. Za pomocą strzykawki, dentysta wstrzykuje nam znieczulenie w dziąsło tuż obok zęba który ma zostać poddany zabiegowi. Pozbawia się w ten sposób czucia przez końcówki nerwowe. Przez kilka godzin nie czujemy wtedy dziąsła, policzka i języka. Znieczulenie to nie sprawdza się podczas leczenia zębów przedtrzonowych i trzonowych.

Znieczulenie przewodowe – jest ono wstrzykiwane wprost w nerw zębodołowy, co znieczula nerwy miazgi zębowej. Samo znieczulenie tego typu jest nieco bardziej bolesne podczas aplikacji. Kiedy jednak dojdzie do samego znieczulenia, pacjent nie odczuwa żadnego bólu oraz zmian temperatur. Trwa ono nawet kilkanaście godzin po zabiegu.

Znieczulenie śródwięzadłowe – polega na wprowadzeniu w ozębną igły z lekiem. Mała ilość tego leku sprawia, że cały ząb zostaje znieczulony. Ten typ znieczulenia stosowany jest głównie w przypadku protetyki i usuwania zębów.

Znieczulenie za pomocą prądu – porażenie dziąsła prądem w celu tymczasowego „wyłączenia” nerwów. Nie powinno być stosowane u ludzi z rozrusznikami serca.

Przeciwskazania

Przed podaniem znieczulenia, dentysta powinien wiedzieć na co chorujemy – wliczają się w to choroby przewlekłe i alergie. Karmienie piersią i ciąża również są czymś, o czym powinniśmy poinformować naszego stomatologa. Jeżeli mamy problemy z niewydolnością krążeniowo-oddechową, arytmią lub przebyliśmy niedawno udar mózgu, nie powinniśmy otrzymywać znieczulenia zawierającego adrenalinę. Tego typu znieczuleń nie stosuje się też u dzieci przed 4 rokiem życia i sportowców, którzy podlegają kontroli antydopingowej.

Warto więc szukać dla siebie sposobu na komfort podczas leczenia, które przecież nie powinno być torturą. Samo znieczulenie kosztuje w granicach 20-50 złotych, zależnie od salonu. Nie jest to wielki majątek, a robi wielką różnicę.

Kategoria : Blog | Tagi: