Ruch oscylacyjny, rotacyjny i pulsacyjny szczoteczki – czym się różnią?

Zapoznając się ze sposobem działania poszczególnych szczoteczek elektrycznych, często możemy się spotkać z informacją, że dane urządzenie wykonuje w ciągu minuty określoną liczbę ruchów oscylacyjnych, rotacyjnych, czy też pulsacyjnych. Co to tak naprawdę oznacza? Jak wygląda każdy z tych ruchów, i jak wpływa on na skuteczność naszego czyszczenia? Dziś postaramy się Wam to wszystko w możliwie przystępny sposób objaśnić.

Szczoteczki elektryczne posiadają okrągłe główki czyszczące, a nie podłużne, jak ma to miejsce w klasycznych szczoteczek manualnych. Takie wyprofilowanie nie jest oczywiście przypadkowe – z jednej strony umożliwia ono włosiu szczoteczki jeszcze lepsze otoczenie zęba ze wszystkich stron, z drugiej jest dostosowane do wykonywania ruchów 2D i 3D, czyli tych oscylacyjno-rotacyjnych i oscylacyjno-rotacyjnych połączonych z pulsacjami. Jak wyglądają takie ruchy i czemu konkretnie mają służyć?

Co to jest ruch oscylacyjny? Jak wyglądają ruchy oscylacyjno-rotacyjne szczoteczek?

Współczesne, podstawowe modele szczoteczek elektrycznych poruszają się w technologii 2D, czyli jednocześnie wykonując ruchy oscylacyjne i rotacyjne. Czym poszczególne z tych ruchów się od siebie różnią? Jak wygląda ruch rotacyjny, a jak oscylacyjny?

Ruchy rotacyjny to inaczej ruch obrotowy. Wykonywany jest w płaszczyźnie góra-dół, a główka czyszcząca wchodzi dzięki niemu w wibracje, które umożliwiają skuteczne wymiatanie bakterii z powierzchni szkliwa. Ruch oscylacyjny szczoteczki również działa w dwóch płaszczyznach, jednak nie góra-dół, ale poruszając włosiem szczoteczki naprzemiennie w prawo i w lewo. Połączenie ruchów rotacyjnych i oscylacyjnych we współczesnych szczoteczkach elektrycznych gwarantuje bardzo dobre efekty czyszczące.

Godnym polecenia, popularnym modelem pracującym z wykorzystaniem technologii 2D jest chociażby szczoteczka Oral-B Vitality.

Jak wyglądają ruchy pulsacyjne? Co oferuje technologia 3D?

Ruchy pulsacyjne oferują najbardziej zaawansowane szczoteczki elektryczne. Są one dostępne wespół z ruchami oscylacyjno-rotacyjnymi, co gwarantuje użytkownikom maksymalnie możliwą jakość czyszczenia, w tym również wymiatanie bakterii z miejsc trudno dostępnych.

Ruchy pulsacyjne wibracyjnie poruszają główką szczoteczki do przodu i do tyłu, z zadziwiającą prędkością nawet 40 000 ruchów na minutę. Dzięki temu, płytka nazębna jest jeszcze skuteczniej rozbijana, co gwarantuje nam doskonałą ochronę przed próchnicą, kamieniem nazębnym, a także chorobami przyzębia.

Warte uwagi modele szczoteczek elektrycznych pracujących w technologii 3D to Oral-B Genius 10 000 czy Oral-B Genius 8000N.

Ruchy oscylacyjne, rotacyjne i pulsacyjne a technologia soniczna

Wiemy już, jak działa oferowany przez szczoteczki elektryczne ruch oscylacyjny, rotacyjny oraz pulsacyjny, oraz w jaki sposób możemy za ich pomocą usuwać bakterie. Nie stanowią one jednak jedynego sposobu czyszczenia, jaki oferują nam współczesne szczoteczki zasilane akumulatorowo. Na rynku oprócz szczoteczek elektrycznych znajdziemy bowiem także urządzenia soniczne, a ich sposób działania jest zgoła inny.

Za pomocą ruchu oscylacyjnego, rotacyjnego, czy pulsacyjnego możemy wymieść bakterie mechanicznie ścierając je z powierzchni szkliwa. Czyszczenie zębów szczoteczkami sonicznymi oferuje nam eliminowanie z jamy ustnej drobnoustrojów poprzez zastosowanie drgań dźwiękowych. Jak to możliwe?

Mechanizm szczoteczek sonicznych, gdy tylko uruchamiamy urządzenie, wprawia główkę czyszczącą w drgania. Te z kolei sprawiają, że w trakcie szczotkowania łączą się ze sobą wszystkie nagromadzone w naszej jamie ustnej płyny (woda, ślina, pasta do zębów), tworząc chmurę mikrobąbelków, penetrujących szkliwo i w ten sposób usuwających z niego codzienne naleciałości.

Ruchy oscylacyjne, rotacyjne i pulsacyjne a technologia ultradźwiękowa

Na rynku znajdziemy również szczoteczki ultradźwiękowe, a zatem zdecydowanie najszybsze urządzenia, z jakimi możemy mieć obecnie do czynienia. Wiele osób myli je ze szczoteczkami sonicznymi, co jest błędem, ponieważ szczoteczki ultradźwiękowe z uwagi na technologię pracy dedykowane są nieco innej grupie użytkowników.

Sam sposób pracy szczoteczek ultradźwiękowych rzeczywiście może przypominać to, z czym możemy się spotkać w przypadku szczoteczek sonicznych, jednak należy mieć na uwadze, że szczoteczki ultradźwiękowe pracują dużo szybciej – w ciągu minuty wykonują nawet 96 000 000 ruchów. Tak szybka prędkość pracy sprawia, że nie tylko świetnie usuwają z jamy ustnej codzienne osady, ale wykazują także działanie lecznicze i dedykuje się je zwłaszcza osobom z różnego rodzaju schorzeniami jamy ustnej.

Jakie ruchy możemy uznać za najefektywniejsze?

Który z opisanych sposobów pracy najlepiej sprawdza się w codziennej pielęgnacji jamy ustnej? Ruchy oscylacyjno-rotacyjne w połączeniu z pulsacjami, czy może ruchy, które proponują szczoteczki soniczne bądź ultradźwiękowe? Szukając dla siebie szczoteczki warto sprawdzić nasz ranking szczoteczek sonicznych oraz ranking szczoteczek elektrycznych.

Według specjalistów z branży trudno o jednoznaczną odpowiedź. Wprawdzie czym szybsze ruchy szczoteczki, tym teoretycznie efektywniejsza powinna być jej praca, ale nie zawsze jest to regułą, poza tym nie istnieją żadne badania, które dowodziłyby słuszności tej tezy. Możemy być jednak pewni, że każda szczoteczka zasilana akumulatorowo (elektryczna, soniczna czy ultradźwiękowa) zawsze zapewni nam skuteczniejsze czyszczenie aniżeli klasyczna szczoteczka manualna. Jeśli zaś chodzi o ruchy oscylacyjne, rotacyjne i pulsacyjne, to najlepiej sprawdzają się one w połączeniu, a zatem w modelach szczoteczek pracujących z technologią 3D. Szczoteczki wykorzystujące technologię 2D są zaś głównie polecane osobom początkującym

Ruch oscylacyjny, rotacyjny i pulsacyjny szczoteczki – czym się różnią?

Mirosław Fojut

Lekarz specjalista, pasjonat rynku szczoteczek elektrycznych oraz towarzyszących im innowacji. Jestem autorem artykułów dotyczących nie tylko mojego zawodu, czyli chorób jamy ustnej i zębów, ale także tych bardziej „na luzie”, o tym, co w dentystycznej trawie piszczy. Śledzę na bieżąco nowinki dentystyczne od Ameryki po Chiny, aby móc dzielić się swoją wiedzą nie tylko ze swoimi pacjentami, ale też Wami, czytelnikami. Żywię tym samym nadzieję, że moi koledzy po fachu również zaczną się otwierać na innowacje po zapoznaniu się z nimi i wprowadzać nowatorskie metody leczenia do polskich gabinetów.
Back to top button