Szukaj szczoteczki

Pasta do zębów – rodzaje i właściwości

Pasta do zębów – cudowny wynalazek, bez którego ludzkość już dawna zapomniałaby, jak to jest mieć dalej swoje zęby po czterdziestce. Nie sposób jej zastąpić, nie sposób bez niej funkcjonować, chociaż znajdą się z pewnością i tacy, którym szczotkowanie zębów wydaje się być stratą czasu. Sama pasta do zębów jednak niejedno ma imię, ponieważ w dzisiejszych czasach istnieje mnóstwo jej rodzajów i jeszcze więcej marek past. Sam preparat również nie należy do wymysłu szczególnie nowego, ponieważ pierwsze pasty do zębów stosowano już setki lat temu.

 

Dlatego też, w celu pogłębienia Waszej wiedzy na temat tego niezbędnika każdego człowieka, przygotowaliśmy dla Was artykuł, z którego dowiecie się co-nieco na temat historii samej pasty do zębów oraz tego, w jakich formach istnieje ona w czasach obecnych. Mamy nadzieję, że po jego lekturze Wasza opinia na temat pasty do zębów polepszy się jeszcze bardziej, ponieważ mało który wynalazek człowieka może się poszczycić taką przydatnością dla naszego organizmu.

Historia pasty do zębów

Cofnijmy nieco wskazówki zegara, zatrzymując się w starożytności, kiedy to Ziemia była jeszcze płaska, zaś istotnym składnikiem pasty do zębów był mocz. Już chcecie wracać do teraźniejszości, prawda? Nie zapominajmy jednak, że kiedyś, to, co pochodziło z ludzkiego ciała, uchodziło za sekret zdrowia. W celu wytwarzania pasty do zębów, do moczu dodawano proszek z muszli ślimaków lub poroża bydlęcego, aby antybakteryjne działanie owego płynu wspomóc nieco czymś, co zagęściłoby jego konsystencję i wspomogło wybielające działanie. Jak nietrudno zgadnąć, mieszanka zmielonych rogów i moczu nie pachniała miętą, dlatego też Rzymianie i Persowie osładzali sobie nieco codzienne rytuału poprzez dodawanie aromatycznych ziół do tak przygotowanej pasty do zębów.

 

Co delikatniejszym osobom już pewnie zaczęło się cofać, dlatego też czym prędzej przenosimy się do średniowiecza, które, pomimo uchodzenia za jedną z najbrudniejszych epok w historii ludzkości, pokusiło się o eksperymenty, niewykorzystujące tego, co wydalali z siebie nasi przodkowie. Co więcej, w przeciwieństwie do ogólnego wyobrażenia sobie zębów średniowiecznego wieśniaka, ludzie z tamtej epoki mieli mniejsze problemy z próchnicą od nas – byli oni po prostu zbyt biedni, aby spożywać tyle cukru, co w dzisiejszych czasach. Jak wyglądała zatem taka średniowieczna pasta do zębów? Najczęściej w jej składzie mogliśmy znaleźć miód, owoce, kwiaty oraz, dla osłody życia, mięsa szczurów i jaszczurek. Tego typu mieszanki stosowane były w wielu narodach na całym świecie, zapewniając naszym przodkom zdrowe zęby. Oczywiście, szczoteczka do zębów jeszcze nie istniała, więc posługiwano się palcami, kośćmi zwierząt lub gałęziami.

 

Stan taki utrzymywał się stosunkowo długo, ponieważ dopiero w XVIII wieku Anglicy wynaleźli szczoteczkę do zębów. Na rynku pojawił się też prekursor pasty do zębów, jakim była mieszanka gliceryny z proszkami czyszczącymi zęby. Połączenie to pozwalało na sprzedawanie półpłynnej substancji czyszczącej w słoikach. Z upływem lat, w sklepach zaczęły się też pojawiać bardziej złożone specyfiki, których zadaniem było jeszcze skuteczniejsze usuwanie płytki nazębnej i osadu. Jak możecie się zapewne domyślić, był to jednak rarytas dla szlachty, zaś klasa pracująca musiała się zadowolić tradycyjnymi, jak na tamte czasy, sposobami na utrzymanie swoich zębów w zadowalającym stanie.

 

Pasta do zębów, jaką znamy obecnie, pojawiła się w Stanach Zjednoczonych w 1986 roku, kiedy to założona przez angielskiego producenta mydła i świeczek firma Colgate wprowadziła na rynek nowatorski wynalazek, jakim okazała się być tubka z pastą do zęów. Dotychczas, produkty do higieny jamy ustnej były sprzedawane tylko i wyłącznie w średnio poręcznych słoikach. Na ogólne przyjęcie tego typu opakowań nie trzeba było długo czekać – już na początku dwudziestego wieku, tubki z pastą wyparły słoiki.

 

Tubka to jednak nie jedyny związany z pastą wynalazek, pochodzący od Wujka Sama. W latach pięćdziesiątych, dzięki badaniom młodego stomatologa ze stanu Kolorado, okazało się, że fluor ma bardzo silne działanie bakteriobójcze. To właśnie dzięki temu człowiekowi, składnik ten trafił najpierw do wody, zaś niedługo potem – do past do zębów. Pozwoliło to na opracowanie wstępne pasty współczesnej, której skład był potem już tylko nieznacznie modyfikowany, w celu nadania jej różnych właściwości.

Skład pasty do zębów

I tak oto dochodzimy do kolejnej kwestii, jaką jest skład pasty do zębów. Chociaż na rynku istnieje wiele ich rodzajów, same preparaty zachowują jednak pewne z góry ustalone normy, dzięki którym kupowany przez nas produkt w tubce można w ogóle nazwać pastą do zębów. Bez względu na swoje przeznaczenie, pasta do zębów zawiera:

 

  • Środki abrazyjne (ścierne, polerujące) – zaliczamy do nich chociażby krzemionkę koloidalną. To właśnie dzięki nim, pasty do zębów są w stanie zetrzeć ze szkliwa osad i płytkę nazębną. Pasty wybielające posiadają w swoim składzie znacznie silniejsze składniki tego typu.
  • Środki żelujące (zagęstniki) – są one odpowiedzialne za konsystencję pasty. W większości past są one gęstsze, lecz pasty żelowe wykorzystują już nieco inne zagęstniki.
  • Mydła i detergenty odpowiedzialne za pienienie – zaliczamy do nich chociażby laurylosiarczan sodu. Pasta do zębów musi pienić się, aby jej składniki aktywne mogły rozejść się po jamie ustnej.
  • Substancje smakowo-zapachowe – chociaż nasz Colgate nie jest już tak ekstremalny, jak moczowa mieszanka naszych rzymskich przodków, pasta do zębó w dalszym ciągu nie powinna mieć wstrętnego smaku ani zapachu, o czym pamiętają producenci. Z tego też powodu, pastom na ogół nadaje się miętowy smak i orzeźwiający zapach. W przypadku past dla dzieci, najczęściej wybieranym smakiem jest truskawka.
  • Substancje przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne – pasta do zębów byłaby bezużyteczna, gdyby nie mogła poradzić sobie z bakteriami, odpowiedzialnymi za powstawanie próchnicy i płytki nazębnej. W pastach stricte antybakteryjnych, stężenie takich substancji zostało należycie zwiększone.
  • Czynne substancje przeciwpróchnicze – znajdziemy tu chociażby związki fluoru, chlorek potasu lub hydroksyapatyty, przeciwdziałające tez nadwrażliwości zębów. Na dziąsła i śluzówkę oddziałują zioła, witaminy oraz salicylan choliny. Z kolei do walki z płytką nazębną i budującym się kamieniem wykorzystujemy pirofosforan sodowy, triklosan, oktapinol lub glukuronian chlorheksydyny.
  • Związki fluoru – występuje on jako fluorek sodu, aminofluorki, monofluorofosforan sodu, fluorek cyny lub fluorek glinku. Ma on działanie przeciwpróchnicze, zatrzymując przy tym demineralizację szkliwa, czyli jego osłabienie, jednocześnie je remineralizując. Nie wszyscy jednak ufają temu składnikowi, zaś pasty dla dzieci powinny być go pozbawione. Dlatego też bez trudu znajdziemy na rynku pasty bez fluoru lub o jego niewielkiej ilości.

Rodzaje past do zębów

Jak wspomnieliśmy na samym początku, „pasta do zębów” nie jest po prostu jednym produktem, przeznaczonym do ogólnego czyszczenia zębów. Zamiast tego, na rynku znajdziemy też pasty do zębów o innym przeznaczeniu, na przykład do wybielania zębów lub przeciwdziałania chorobom dziąseł. Poniżej znajdziecie dostępne obecnie rodzaje past do zębów.

 

  • Pasty uniwersalne – są to właśnie dobrze wszystkim znane pasty do zębów „zwykłe”, których zadaniem jest ochrona względnie zdrowego uzębienia przed próchnicą i odbarwieniami. Ze względu na swój zbalansowany skład, nie pomogą nam one z uporaniem się z problemem już występującym. Wtedy konieczna jest już zmiana dotychczasowej pasty na specjalizacyjną.
  • Pasty wybielające – zawarte w tych pastach składniki nie wybielają tak naprawdę zębów, ponieważ tego typu preparaty nie mogą, na mocy prawa unijnego, być stosowane w pastach ogólnodostępnych. Zamiast tego, pasta wybielająca posiada bardzo wysoki wskaźnik RDA, czyli ścieralności. Zwykła pasta do zębów posiada RDA 60, zaś wybielająca – nawet powyżej 100. Dzięki swojemu silnemu działaniu ścierającemu, barwiący osad zostanie skutecznie usunięty z naszych zębów, przywracając im ich naturalny kolor. Pasty te nie pomogą nam jednak wybielić zębów naturalnie żółtawych lub martwych. Tu należy się już udać do dentysty. Z past wybielających korzystamy przez 1-2 tygodnie. Po upływie tego czasu, należy wrócić do stosowania pasty zwykłej, aby uniknąć uszkodzeń szkliwa. Ponowne użycie pasty jest zalecane dopiero po upływie około trzech miesięcy. Preparaty te rozjaśniają szkliwo o 1-2 odcienie. Do past do zębów tego typu zaliczamy chociażby Biorepair Whitening lub Yotuel All In One Snowmint. Na rynku pojawiła się też czarna pasta wybielająca, wykorzystująca węgiel aktywny, który delikatnie absorbuje bakterie, nie uszkadzając przy tym naszego szkliwa. Przykładem takiej pasty jest SEYSSO Carbon Charcoal.
  • Pasty dla zębów wrażliwych – szczotkowanie zębów wrażliwych potrafi nam naprawdę obrzydzić tę czynność, z powodu ostrego bólu. Zamiast zrażać się jednak do szczotkowania i pozwolić bakteriom na spowodowanie jeszcze większych zniszczeń w jamie ustnej, powinniśmy pomyśleć nad zakupem specjalnej pasty, powstałej z myślą właśnie o zębach wrażliwych. Preparaty te charakteryzują się bardzo niskim RDA, zaś zawarte w nich składniki, na ogół hydroksyapatyt, azotan potasu lub chlorek, przenikają do odsłoniętych kanalików i tamują je. To właśnie w tych kanałach mieszczą się końcówki nerwowe, odpowiedzialne za dyskomfort i ból. Długotrwałe stosowanie tego typu preparatów pomoże nam nawet zamknąć kanały na coraz dłuższy okres, sprawiając, że będziemy mogli jeść i pić, nie obawiając się bólu. Do takich past zaliczamy Elmex Sensitive lub Ecodenta Organic.
  • Pasty przeciw paradontozie – paradontoza jest następstwem nieleczonego zapalenia dziąseł. Ignorowana w dalszym stopniu, prowadzi do konsekwencji znacznie gorszych, niż zaczerwienione dziąsła, które krwawią podczas szczotkowania. Z czasem dochodzi do recesji, czyli cofnięcia dziąseł, co odsłania szyjki zębowe. Są one bardzo wrażliwe, zaś wygląd naszych zębów też stanie się nieestetyczny. Jeśli pozwolimy dziąsłom cofnąć się zbyt mocno, zęby zaczną się chwiać, aż wreszcie wypadną. Aby uchronić się przed takimi nieprzyjemnościami, należy stosować zapobiegawcze pasty, bogate w wyciągi z ziół, alantoinę, mleczan glinu oraz koenzym Q10. Przykładem takiej pasty do zębów może być Curaprox Enzycal.
  • Pasty do protez – chociaż proteza, ze względu na swoją strukturę, nie musi obawiać się próchnicy, tak w dalszym ciągu może ona zagrozić naszym dziąsłom lub pozostałym zębom, jeśli korzystamy z protezy częściowej. Osiadające na niej bakterie mogą bowiem zawędrować do innych partii jamy ustnej. Pasty do protez, na przykład Corega Pasta 2w1 lub Protefix Higiena, charakteryzują się silnym działaniem antybakteryjnym oraz niskim RDA, dzięki któremu nie porysujemy sobie powierzchni sztucznych zębów. Pamiętajmy jednak, aby zawsze wyjąć protezę z ust, zanim zaczniemy ją szczotkować.
  • Pasty dla dzieci – o zęby dziecka należy dbać już od momentu pojawienia się pierwszych mleczaków. Dlatego też producenci tego typu preparatów dwoją się i troją, aby zapewnić najmłodszym kompleksową, a zarazem delikatną opiekę. Pasty do zębów dla dzieci mają owocowe, przyjemne smaki, nie zawierają silnych substancji ścierających ani wysokiego stężenia fluoru, zaś w ich składzie bardzo często można się natknąć na ksylitol, czyli naturalny cukier o silnych właściwościach antybakteryjnych. Niemal każdy renomowany producent ma w swoim asortymencie wysokiej jakości, niedrogą pastę dla najmłodszych.

pasty

Pasta do zębów do szczoteczki elektrycznej

Wielu z nas popełnia zasadniczy błąd, jakim jest szczotkowanie zębów zwykłą pastą, wykorzystując do tego szczoteczkę elektryczną. Dlaczego nie powinno się tego robić? Ponieważ konsystencja zwykłej pasty do zębów powstała z myślą o wolniejszej pracy, zaś szybko obracające się włókna szczoteczki rotacyjnej lub sonicznej„rozpaćkają” pastę po naszych zębach, co nie pomoże zbytnio jej składnikom aktywnym.

 

Drugim problemem jest RDA. Nawet zwykła pasta, wcierana szczoteczką w szkliwo z większą intensywnością, staje się bardziej ścieralna, niż być powinna. Nie wróży to dobrze zwłaszcza tym, którzy mają wrażliwe uzębienie. Nawet szkliwo zdrowe, pod wpływem takiego szczotkowania, może stać się wrażliwe i popękane.

 

Pasta do zębów zwykła, nałożona na elektryczną szczoteczkę, będzie się też mocniej pienić. Sprawi to, że poczujemy uczucie „sytości” i zakończymy szczotkowanie wcześniej, niż po zalecanych dwóch minutach.

 

ż więc począć? Na rynku nie brakuje past do szczoteczek elektrycznych, których cena nie odstaje zbytnio od zwykłych preparatów. Do wyboru mamy nawet dwie konsystencję – pastę do szczoteczek elektrycznych tradycyjną lub żelową. Ta druga jest zdecydowanie lepszym wyborem, ponieważ lepiej trzyma się włosia. Preparaty te mają też niski wskaźnik RDA, dzięki czemu możemy korzystać z nich bez większych obaw. Przykładami takich past są Curaprox Enzycal, ROCS Bionica Sensitive lub SEYSSO Carbon Charcoal.

Przeciwwskazania dla konkretnych past

Oczywiście, nie każda pasta do zębów jest idealna dla wszystkich. Tyczy się to chociażby alergików, którym zaszkodzić mogą pasty smakowe, których skład może wywołać reakcję alergiczną. Należy też postępować ostrożnie z laurylosiarczanem sodu – chociaż jego rolą jest zapewnienie paście pienienia się, tak u ludzi z podrażnionymi dziąsłami i aftami może pogorszyć stan schorzenia.

 

Nie inaczej jest też z fluorem, na który uczulonych jest wielu ludzi. Jeśli tylko zauważymy u siebie reakcję alergiczną, powinniśmy stosować pasty pozbawione tego składnika. Nie oznacza to oczywiście, że nasze zęby będą pozostawione bez opieki – chociaż fluor jest najlepsza metodą na pozbycie się bakterii i remineralizację szkliwa, ksylitol i inne składniki również pomogą nam uzyskać podobne efekty.

 

Jak zatem widzicie, pasta do zębów przebyła bardzo długą drogę. I nie jest nawet na jej końcu. Z każdym kolejnym rokiem pojawiają się kolejne, udoskonalane formuły, zaś my pomagamy jej nadążyć za naszymi wymogami, pozwalając jej na naprawę tego, na co narażamy własne zęby. Stąd też tak duży szacunek dla tego wynalazku. Krocząc z nami przez lata, pasta do zębów pomaga kolejnym pokoleniom cieszyć się zdrowym uśmiechem, bez względu na to, że każda jama ustna jest inna.

Jestem stomatologiem. Publikuję artykuły związane z tematyką zębów i dziąseł w Internecie. Interesuję się żywo tematyką dbania o higienę jamy ustnej nie tylko zawodowo, ale także prywatnie. Testuję nowe produkty, które mają zapewnić jeszcze dokładniejsze czyszczenie uzębienia. Chciałbym się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem tak, by więcej osób zrozumiało, jak ważne jest dbanie o odpowiednią higienę jamy ustnej.

social media
Sending
Ocena czytelników
5 (1 vote)

Dodaj komentarz