Szukaj szczoteczki

Znieczulenie Wand

8 października 2019

Wand to nowatorska technologia mająca na celu podwyższyć standard znieczuleń w gabinetach dentystycznych, niwelując towarzyszący im ból. Obecnie już ponad 800 gabinetów na terenie Polski posiada taki sprzęt. Wand jest urządzeniem w pełni elektronicznym, którego wygląd ma na celu uspokoić pacjenta – aplikator znieczulenia nie przypomina nawet tradycyjnej strzykawki. Z kolei komputer wykorzystany w tym nowatorskim przyrządzie jest w stanie regulować tempo podawania znieczulenia, dostosowując je do indywidualnego pacjenta.

Jak działa znieczulenie Wand?

Urządzenie jest niewielkich rozmiarów komputerem, wyposażonym w najnowocześniejszą technologię, umożliwiającą jego efektywność. Wand posiada specjalny aplikator, przypominający właśnie magiczną różdżkę, połączony z komputerem plastikowym przewodem. Po uruchomieniu przez dentystę, Wand zaczyna odliczać na głos miary podawania znieczulenia. Stomatolog przyłoży wówczas koniec różdżki, w której znajduje się niemal niewidoczna igła, do dziąsła. Pacjent nie czuje samego ukłucia, ponieważ wokół igły uwalniany jest płyn znieczulający. Następnie znieczulenie jest stopniowo wchłaniane przez kolejne warstwy tkanek.

Podczas całego procesu znieczulania, komputer w dalszym ciągu kontroluje jego tempo. Dzięki temu nasze tkanki nie sprawiają wrażenia rozepchanych i opuchniętych, zaś my w dalszym ciągu nie odczuwamy żadnego bólu. Dodatkowo, samo znieczulenie Wand trafia precyzyjnie w miejsce leczenia, wykorzystując przy tym tradycyjne, bezpieczne anestetyki.

stosowanie wand

W jakich sytuacjach wykorzystuje się Wand?

Atutem znieczulenia Wand jest to, że można z niego skorzystać przed praktycznie każdym zabiegiem dentystycznym:

  • Wypełnianiem każdego typu ubytków
  • Leczeniem kanałowym
  • Leczeniem protetycznym
  • Zabiegami hignienizacyjnymi, które mogą naruszyć tkanki miękkie
  • Skalingiem
  • Piaskowaniem
  • Leczeniem chorób dziąseł
  • Zabiegami chirurgicznymi i implantologicznymi
  • Ekstrakcjami
  • Wszczepianiem implantów

Czym charakteryzuje się Wand?

  • Kompletnie bezbolesne znieczulenie – jak wspomnieliśmy na początku, igła urządzenia jest otoczona sączącym się naokoło niej płynem znieczulającym. Oddziałuje on na dziąsło jeszcze zanim dotknie je igła, dzięki czemu w ogóle nie odczuwamy bólu i dyskomfortu. Kolejnym atutem tego rozwiązania jest to, że kolejne warstwy tkanek również są już znieczulane, zanim dojdzie do nich znieczulenie „właściwe” za pośrednictwem igły. Ponieważ komputer przez cały czas kontroluje tempo podawania znieczulenia, nie odczuwamy przy tym opuchnięcia i dodatkowego dyskomfortu. Znieczulenie Wand ma więc czas na to, aby porządnie rozejść się po tkance, gwarantując nam bezbolesny zabieg.
  • Brak dyskomfortu po wyjściu z gabinetu – w stomatologii istnieją różne techniki znieczuleń, które z wykorzystaniem igły mogą być jednak dość bolesne i nieprzyjemne, a czasem nawet niemożliwe do wykonania. Znieczulenie Wand pozwala na wykorzystanie każdej z nich, zaś pacjent jest w stanie zachować pełne czucie w języku, wargach lub policzkach po wyjściu z gabinetu. Pozwala nam to na normalne mówienie lub jedzenie.
  • Bezpieczeństwo – ponieważ ciśnienie anestetyku jest przez cały czas kontrolowane przez komputer, nawet najbardziej wymagające i precyzyjne techniki znieczulenia stają się rzeczą rutynową. Dzięki temu stomatolog nie musi już kontrolować ciśnienia płynu znieczulającego, aby nie pogorszyć problemu pacjenta.
  • Skuteczność – w przeciwieństwie do tradycyjnych strzykawek, znieczulenie Wand nie odchyla się w tkankach, co gwarantuje precyzyjne wprowadzenie igły w leczone miejsce.
  • Bez strachu – wielu z nas boi się strzykawek, ale długopisy/różdżki to już inna bajka. Ze względu na swój wygląd, Wand nie przestraszy nawet dentofoba.

Mirosław Fojut Administrator

Lekarz specjalista, pasjonat rynku szczoteczek elektrycznych oraz towarzyszących im innowacji. Jestem autorem artykułów dotyczących nie tylko mojego zawodu, czyli chorób jamy ustnej i zębów, ale także tych bardziej „na luzie”, o tym, co w dentystycznej trawie piszczy. Śledzę na bieżąco nowinki dentystyczne od Ameryki po Chiny, aby móc dzielić się swoją wiedzą nie tylko ze swoimi pacjentami, ale też Wami, czytelnikami. Żywię tym samym nadzieję, że moi koledzy po fachu również zaczną się otwierać na innowacje po zapoznaniu się z nimi i wprowadzać nowatorskie metody leczenia do polskich gabinetów.

social media
Sending
Ocena czytelników
2 (1 vote)
Kategoria : Blog

Dodaj komentarz