Szukaj szczoteczki

Czy należy zmoczyć szczoteczkę przed myciem zębów?

7 czerwca 2019

Wydawać by się mogło, że to banalnie proste zagadnienie. Mało kto jednak potrafi odpowiedzieć sobie na to pytanie. Zwykle sięgamy po szczoteczkę automatycznie. Umówmy się, mało kto rano ma pełną świadomość tego, co robi. Pomagają nam automatyzmy. To, jak nas nauczyli myć zęby rodzice przekłada się na sposób szczotkowania w późniejszym życiu. W tym artykule skupię się na pokazaniu dwóch punktów widzenia – tego, co stoi za tym, żeby szczoteczkę moczyć lub nie polewać jej przed myciem zębów wodą.

Jak można podejść do szczotkowania zębów?

Widzę kilka możliwości podejścia do szczotkowania. Wymienię wszystkie. Proszę patrzeć na nie z przymrużeniem oka.

  • Nałożenie pasty bez uprzedniego zmoczenia szczoteczki – wielu ludzi tak robi. Można spotkać się z reklamami, które rekomendują ten sposób.
  • Zmoczenie szczoteczki, by następnie nałożyć na nią pastę – spotykane równie często, co poprzedni sposób. Wielu rodziców uczy swoje dzieci takiego przygotowania szczoteczki do mycia zębów.
  • Zmoczenie szczoteczki, nałożenie pasty i następnie znowu zmoczenie szczoteczki – tak zazwyczaj postępują osoby, które rano nie do końca wiedzą co robią. Pamiętają one, że trzeba nałożyć pastę na szczoteczkę, a to już coś. Zmoczenie jej raz czy dwa – co za różnica? Grunt, że zaspane nie zapominają o konieczności umycia zębów.
  • Zmoczenie szczoteczki z pominięciem nałożenia pasty – to może spotkać wszystkich tych, którym skończyła się pasta (koniec miesiąca, brak funduszy na nową tubkę lub studencki brak pieniędzy na cokolwiek i współlokator, który akurat wyjechał na weekend do domu zabierając ze sobą pastę). Może zdarzyć się też tak, że rano zaspani zapomnimy o konieczności nałożenia pasty, co nie jest może najlepszym możliwym rozwiązaniem, jednak halo – przecież myjemy zęby. O szczegóły czasem lepiej nie pytać.
  • Zdecydowanie, że najlepiej myć zęby na sucho – wyjście z pominięciem zarówno pasty, jak i wody (dry-brushing) – zapewne i ta metoda ma swoich zwolenników. W moich oczach jednak wydaje się wyjątkowo nieprzyjemna i mało skuteczna. Zęby to nie podłoga w domu, choć i w tym przypadku lepiej polegać na stosowania specjalnego płynu, a nie na samym zamiataniu. Nie inaczej jest z zębami. One też potrzebują odpowiednio dobranych kosmetyków.

Ja jestem zwolennikiem mycia zębów wykorzystując metodę numer 2. Najpierw moczę szczoteczkę, potem nakładam pastę i zabieram się za szczotkowanie. Zęby są czyste, więc mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że działa.

Alternatywne rozwiązanie, czyli mycie bez stosowania wody

Postanowiłem wyrobić sobie zdanie na temat mycia zębów tym sposobem. Było trudno nie moczyć szczoteczki przed nałożeniem pasty, bo przywykłem do tego, że taka właśnie jest kolejność mycia zębów. Udało mi się jednak powstrzymać w porę, dzięki czemu mogę powiedzieć o wrażeniach ze szczotkowania tym sposobem. Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że uczucie czystych zębów zostało osiągnięte po myciu ich w ten sposób. Pierwsze kilka sekund szczotkowania było dość nieprzyjemne. Czułem znacznie większe tarcie. Kolejną kwestią jest to, że pasta znacznie lepiej przylegała do zębów, wręcz je oblepiała. Do tego jednak można przywyknąć. Nie postrzegam tego zupełnie w kategoriach wady. Poza tym wrażenie to szybko rozmywa się, co jest spowodowane przez produkowaną przez ślinianki ślinę.

Jak to wreszcie jest?

Warto poruszyć kilka kwestii, które są związane ze szczotkowaniem zębów. Oto one:

Zmiękczanie włosia szczoteczki.

Ten argument nie jest szczególnie trafiony. Po co zmiękczać włosie szczoteczki i czy jest to w ogóle możliwe? Lepiej jest wybrać szczoteczkę, która ma z natury włosie miękkie (polecane przy nadwrażliwości) lub średnio twarde (rekomendowane dla wszystkich użytkowników). Tak naprawdę szczoteczkę z twardym włosiem powinny stosować nieliczne osoby: palacze, ci, u których zbiera się szybko kamień nazębny i ci, którzy pragną wybielić zęby. Zamiast narzekać na to, że włosie jest zbyt twarde warto przestać dociskać je tak mocno do powierzchni zębów. Dzięki temu nie doprowadzimy do podrażnień. Jest to szczególnie ważne w przypadku szczoteczek elektrycznych i sonicznych, gdyż zbyt mocne przyciskanie ich do powierzchni zębów może skutkować starciem szkliwa. Na szczęście większość z tych urządzeń posiada czujnik nacisku, informujący o konieczności zmniejszenia siły nacisku.

Czytanie instrukcji.

Wiem, że brzmi to śmiesznie, kiedy mówi się o tym, jak myć zęby. Jednak naprawdę dobrze jest przeczytać sposób stosowania danej pasty. Wynika to z tego, że nie każdej należy używać tak samo. Pasty z dużą zawartością fluoru lub inne specjalistycznych produkty należy stosować zawsze zgodnie z instrukcją. Inaczej można sobie zaszkodzić. Jeśli nie mamy pewności co do tego jak stosować dany produkt, możemy zapytać o to higienistkę lub stomatologa. Z pewnością wyjaśnią tę kwestię.

Efektywność usuwania płytki nazębnej.

Pasta, która nie jest zmieszana z wodą zachowuje lepiej swoje właściwości. Piana słabiej czyści, co wynika z tego, że nie jest tak skondensowana jak pasta. Tak mówią zarówno osoby, które próbowały sposobu z moczeniem szczoteczki, jak i niemoczeniem jej wodą, jak i lekarze dentyści i higienistki. Z tego powodu warto przestawić się na nakładanie pasty na szczoteczkę bez użycia wody. Dzięki temu zapewnimy sobie skuteczniejsze czyszczenie. Piana wytwarza się także w kontakcie ze śliną, co w zupełności wystarcza.

Usuwanie bakterii.

Kolejny śmieszny argument. Niektórzy twierdzą, że opłukanie szczoteczki ciepłą wodą sprawia, że zostaję z jej powierzchni spłukane bakterie. Bardzo popularnym stało się ostatnio podkreślanie, że na szczoteczce znajdują się bakterie kałowe. Ma to miejsca zwłaszcza wtedy, kiedy szczoteczka znajduje się w łazience połączonej z toaletą. Jednak udowodniono, że bakterie kałowe znajdują się nie tylko w łazience, ale w całym domu. Gdybyśmy płukali szczoteczkę wrzątkiem, to może udałoby nam się pozbyć bakterii. Ciepła wodą sobie z tym nie poradzi. Mit obalony.

Podsumowanie

Generalnie lepiej jest nie płukać szczoteczki wodą. Dzięki temu pasta zachowuje lepiej swoje właściwości. Mimo, że pierwszy kontakt z tak przygotowaną szczoteczką nie jest równie komfortowy, co w przypadku urządzenia zmoczonego wodą, po kilku sekundach nie czuć żadnej różnicy, co wynika z tego, że pasta miesza się ze śliną. Warto nauczyć się poprawnie przygotowywać narzędzia do mycia jamy ustnej. Dzięki temu będzie ono skuteczniejsze.

Mirosław Fojut Administrator

Lekarz specjalista, pasjonat rynku szczoteczek elektrycznych oraz towarzyszących im innowacji. Jestem autorem artykułów dotyczących nie tylko mojego zawodu, czyli chorób jamy ustnej i zębów, ale także tych bardziej „na luzie”, o tym, co w dentystycznej trawie piszczy. Śledzę na bieżąco nowinki dentystyczne od Ameryki po Chiny, aby móc dzielić się swoją wiedzą nie tylko ze swoimi pacjentami, ale też Wami, czytelnikami. Żywię tym samym nadzieję, że moi koledzy po fachu również zaczną się otwierać na innowacje po zapoznaniu się z nimi i wprowadzać nowatorskie metody leczenia do polskich gabinetów.

social media
Sending
Ocena czytelników
2.5 (2 votes)
Kategoria : Blog

Dodaj komentarz